Dixon wyskakiwala z ciezarowki, gdy go spowodowal przez jego koszule.
Sluchaj, mama nie moze sobie pozwalac na to, zebys poszla i wpakowala sie w problemy, zatem nie jest pomyslne dla niej ani dla niemowlecia.
Nie zadreczaj sie, wielki grupy, wtedy chyba istniec nieco, co powstrzyma mnie przed wprowadzeniem w trudy.
Brzmial powaznie, jakby tym wraz nie wpakowal sie w klopoty, przeto puscilem jego koszule i patrzylem, jak prowadzi. Dalej nie moglem zaryzykowac, mama nie musiala tego obecnie, a ja nie bede naprawde dlugo, zeby posprzatac balagan. Postanowilem zatelefonowac do kilku naszych znajomych, jacy stanowili niczym sekretne oczy miasta, powiadomilem ich, gdzie jest Dixon, i zglosili wszystko, co odkryli. Wiedzialem, ze robilo sie to naruszeniem jego prywatnosci.
Przez kolejne kilka godzin jezdzilem po miescie, konczac prace, jakie mama mi wyslala; i gdy skonczylem, minelo poludnie, a moj zoladek nie mogl dluzej wytrzymac jedzenia. Poszedlem do Jacka.
Zmierzanie do Jacka bylo jako nalezenie do zoo, zawsze byli tam ludzie, o kazdej chwili dnia. To istnialoby niczym sala zebran. Stanowilo obecne zamkniete i zastrzezone pomieszczenie w ukladzie dnia, kiedy przychodzily glownie rodziny, natomiast ciz, jacy stanowili na odleglosciach na lunch, czesto cicho. Wtedy w nocy, miejsce nieco ozywilo sie, mlodsze tlumy spelnily to miejsce i pobily zabawy w bilard.
(cytujemy z tego miejsca)